Wielu obozowiczów natychmiast wzdryga się na myśl o spaniu w hamaku przez noc. Obraz w umyśle jest często ten sam: budzenie się w kształcie banana, sztywna szyja i plecy obolałe od godzin nienaturalnej krzywizny. Zakładamy, że ponieważ hamaki wyglądają na zakrzywione, nasze kręgosłupy muszą się zakrzywić, aby do nich pasować. Ten sceptycyzm sprawia, że wielu entuzjastów spędzania czasu na świeżym powietrzu jest przykutych do ziemi, polegając na nadmuchiwanych podkładkach, które często wypuszczają powietrze lub nie amortyzują twardych korzeni i skał.